Kto miał czas i komu było po drodze do Areny Ursynów w Warszawie, ten na własne oczy zobaczył, jak łatwo polscy tenisiści poradzili sobie w Pucharze Davisa z reprezentacją Madagaskaru. Wsparcie ok. 1500 kibiców - w tym członków atp - oczywiście było mile widziane, ale w starciu z tak słabym przeciwnikiem wcale nie niezbędne.
Niecałe 4 kilometry bliżej centrum stolicy równie dobrze jak biało-czerwoni w Pucharze Davisa, a może nawet jeszcze lepiej, z rywalami w turnieju z cyklu Jak Cudnie Gra Południe radził sobie Robert Laskowski. Przy Pileckiego 122 rachowano sety zdobyte przez gości, ale licznik nie ruszył z miejsca. Przy Koncertowej 8a grano do jednej zwycięskiej partii, więc straty liczono w gemach. W pierwszej rundzie Laskowski oddał trzy (Jackowi Węglarzowi), a potem odprawiał wszysctkich sześć albo dziewięć do zera.
Dzień później na tych samych kortach, czyli w Szkole Tenisa Tiebreak, pojawiły się uczestniczki Grand Prix Warszawy Amatorek. Zero po stronie strat w fazie grupowej zanotowała Agnieszka Lucińska-Kozłowska, ale większą przyjemność sprawił jej mecz wygrany 6:2. Nie tylko dlatego, że był to już półfinał. Przede wszystkim dlatego, że był to udany rewanż za porażkę z Izabelą Chojnacką w tej samej rundzie poprzednich zawodów.
W finale Lucińska-Kozłowska pokonała Magdalenę Ptak 6:1.
Jeśli ktoś nie czuł się na siłach, aby rywalizować z panią Agnieszką lub panem Robertem, to nie musiał daleko szukać rywali w sam raz dla siebie. Czas akcji ten sam - miniony weekend, adres też bez zmian - Koncertowa 8a, tylko kategoria inna - pomarańczowa.
Z calego mendla (to bardzo tenisowa jednostka miary) początkujących najlepiej poradził sobie Michał Cal.
A już dzisiaj zapraszamy na urodzinową imprezę Organizatora wszystkich naszych weekendowych turniejów - Adama Duka - pod niewinną nazwą "Koncertowe Miksty". Termin: 25.02 Miejsce: Koncertowa/SGGW Wpisowe: 50zł !
Jeżeli nie masz mikstowego partnera, zadzwoń pod nr 661 116 768 - a wspomniany wyżej Organizator na pewno coś wymyśli :)